Neutralna Szwajcaria chce kupić samoloty bojowe

Reklama

pt., 09/25/2020 - 19:11 -- MagdalenaL

Szwajcaria, która ostatni raz walczyła z obcym mocarstwem ponad 200 lat temu i nie ma oczywistych wrogów, planuje wydać miliardy franków na nowe myśliwce.

 

Wielu jest temu przeciwnych, zwracając uwagę, że kraj neutralny nie może sobie pozwolić na takie wydatki, ani też nie potrzebuje najnowocześniejszego samolotu do ochrony swojego terytorium, nad którym naddźwiękowy odrzutowiec może przelecieć w zaledwie dziesięć minut.

Ani Irlandia, ani Malta, ani Luksemburg nie mają samolotów odrzutowych, więc planowana inwestycja w wysokości sześciu miliardów franków szwajcarskich byłaby oczywista stratą pieniędzy.

"Kto jest naszym wrogiem?” Kto zaatakuje mały, neutralny kraj otoczony przez NATO?”,pytaPriscaSeiler Graf, socjaldemokratka w szwajcarskim parlamencie. „To naprawdę absurdalne”.

Wyborcy zdecydują 27 września.

Zatwierdzenie planu w wiążącym referendum pozwoliłoby rządowi wybrać w przyszłym roku Airbus Eurofighter, Rafale francuskiego Dassault, Boeing F / A-18 Super Hornet lub Lockheed Martin F35-A Lightning II.

Samolot miałby zastąpić szwajcarską flotę starych maszyn 30 F / A-18 Hornet, które zostaną wycofane w 2030 roku.

Seiler Graf powiedziała, że tańsze alternatywy, takie jak bojowa wersja samolotu Leonardo M346, są lepsze niż „drogie zabawki”.

„Potrzebujemy nowych samolotów, to nie podlega dyskusji, ale zakup lżejszych, prostszych samolotów byłby wystarczający”, powiedziała. „Lepiej mieć Fiata niż Maserati”.

Wyborcy prawdopodobnie poprą plan

Szwajcarzy sześć lat temu odrzucili zakup szwedzkiego Gripena. W 1989 r. propozycję likwidacji całej armii poparło zaledwie 35% wyborców.

Ekspert ds. badań opinii publicznej Lucas Golder z agencji GFS.Bern powiedział, że wyborcy zapewne poprą rządowy plan zakupu samolotu.

Zwrócił uwagę, że Szwajcaria jest definiowana jako uzbrojony kraj neutralny, a korzenie tego sięgają przekonania, że ​​silna armia powstrzymała inwazję nazistowskich Niemiec podczas II wojny światowej. Papieska gwardia szwajcarska jest natomiast przypomnieniem najemniczej przeszłości kraju.

Poseł Thomas Hurter z prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej, były pilot wojskowy, powiedział, że Szwajcaria musi się zabezpieczyć, żeby nie musieć liczyć na inne kraje.

„Jeśli nie zastąpimy tych starych samolotów, oznacza to, że nie będziemy mieć sił powietrznych, że nie będziemy już mieć ochrony i nie będziemy szanować naszej konstytucji”, powiedział.

„Mniejsze samoloty nie będą w stanie latać wystarczająco wysoko i nie będą mieć przyspieszenia potrzebnego do szybkiej reakcji w sytuacjach kryzysowych”, wyjaśnił.

„Nie wiemy, co wydarzy się w ciągu najbliższych 50 lat”.

Autor: 
Tłum. Emila Liberda
Źródło: 

Agencija

Dział: 

Reklama