Wojna w Syrii: Zderzenie rosyjskich i amerykańskich pojazdów

Reklama

pt., 08/28/2020 - 16:52 -- AleksandraJ

Urywek z wypadku był transmitowany przez rosyjską stronę Rusvesna.su//RUSVESNA.SU/YOUTUBE

Rząd Rosji i Stanów Zjednoczonych obwiniają się wzajemnie o kolizję pomiędzy opancerzonymi pojazdami obu krajów w północno-wschodniej części Syrii. Podczas wypadku zostało rannych kilku żołnierzy USA.

Nagranie ze zdarzenia było transmitowane przez rosyjską, nacjonalistyczną stronę Rusvesna.su, a potem szeroko publikowane na Twitterze. Widać na nim rosyjski pojazd wojskowy jadący w konwoju, który taranuje opancerzony pojazd USA. W tle widać lecący nisko rosyjski helikopter.

Rosjanie twierdzą, że amerykanie blokowali ich patrol.

Przejrzysta linia

Wiadomość o zdarzeniu wyszła na jaw w środę. Rosyjski minister ds. obrony powiedział, że zawczasu uprzedzono USA o prowadzeniu patrolu w tym regionie.

 - Pomimo tego, naruszając istniejące porozumienia, wojska Stanów Zjednoczonych próbowały zablokować rosyjski patrol – mówi oświadczenie ministra cytowane przez agencję prasową Tass. – Jako odpowiedź rosyjska żandarmeria wojskowa podjęła niezbędne środki w celu zapobiegnięcia wypadkowi i dalszego wykonywania powierzonej im misji.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu (NSC) powiedziała, że rosyjski pojazd uderzył w amerykański, przeznaczony na każdą nawierzchnię i ze zwiększoną odpornością na miny pojazd „powodując obrażenia u członków załogi”. Anonimowe źródło wojskowe USA powiedziało dla strony Politico, że czworo żołnierzy doznało lekkiego wstrząśnienia mózgu.

Stany Zjednoczone mają około 500 oddziałów w regionie – dużo mniej niż wcześniej – do zabezpieczenia obszaru przed zagrożeniem ze strony dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS). Wojsko USA stanowi pomoc dla sojuszu Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

Rzecznik NSC, John Ullyot, cytowany przez Politico powiedział, że wypadek zdarzył się w środę około godziny 10:00 czasu lokalnego, kiedy rutynowy patrol bezpieczeństwa natknął się na oddziały Rosjan niedaleko Dayrick w północno-wschodniej Syrii. Potępiając wojsko rosyjskie za zderzenie z amerykańskim pojazdem, powiedział, że patrol koalicji opuścił potem obszar, żeby „złagodzić sytuację”.

 - „Niebezpieczne i nieprofesjonalne akcje jak te, reprezentują naruszenie protokołów mających zapobiec konfliktom, które zostały sporządzone przez Stany Zjednoczone i Rosję w grudniu 2019 roku”.

Rosja zapewnia ogromną siłę ognia, w tym ciężkie bombowce dla sił syryjskiego prezydenta Bashara al-Assada, które walczą z różnymi grupami rebeliantów, wliczając w nie IS.

Do tej pory doszło do wielu incydentów z udziałem amerykańskich sił w północno-wschodniej Syrii. Około tygodnia temu znaleźli się pod ostrzałem syryjskich sojuszników Rosji. W lutym 2018 roku ogromne siły rosyjskich najemników przeprowadziły atak na pozycje Amerykanów w pobliżu ważnych złóż roby. Zostali oni odparci, doznając ciężkich stratach w ludziach.

Ostatni przypadek jest jednak inny. To wynik bezpośredniej konfrontacji pomiędzy oficjalnymi wojskami Rosji i Stanów Zjednoczonych. Amerykanie utrzymują, że to wydarzenie wpisuje się w schemat incydentów. Rosja łamie wiele ze wspólnych postanowień i zdecydowanie nęka amerykańskie siły.

Dlaczego więc dzieje się to teraz? Moskwa uważa, że Stany Zjednoczone są bliskie wyjścia z Syrii. W październiku prezydent Donald Trump ogłosił uroczyście, że zdecydował się na wycofanie 1,000 oddziałów USA, które działały, jako wsparcie dla sojuszu w Syrii, tylko po to, żeby później zmienić zdanie, zostawiając mniejsze siły w bardziej ograniczonych rejonach.

Rosja wie jednak, że Trump chce zmniejszyć wpływ militarny Waszyngtonu za oceanem. Moskwa wydaje się skupiać na pokazywaniu amerykanom drzwi w tym kierunku.

Autor: 
Tłumaczenie: Eryk Salamon
Dział: 

Reklama