Black Hawki przekazane Wojskom Specjalnym

Reklama

pon., 12/23/2019 - 00:58 -- koscielniakk

20 grudnia o godz. 11.30 w w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie odbyła się uroczystość przekazania Dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych czterech zamówionych średnich śmigłowców wielozadaniowych S-70i Black Hawk International, przeznaczonych do prowadzenia powietrznych operacji specjalnych. W uroczystości wzięli udział m.in. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i prezydent RP Andrzej Duda.

Cztery Black Hawki zostały zamówione w należących do amerykańskiej spółki Lockheed Martin, zakładach PZL Mielec 25 stycznia bieżącego roku. Co jednak jest warte uwagi prezydent Andrzej Duda w swoim wystąpieniu podkreślił, że zdaje sobie sprawę z faktu, iż potrzeby Wojsk Specjalnych są większe. Takie stwierdzenie może sugerować, że w przyszłości Ministerstwo Obrony Narodowej skorzysta z opcji zawartej w umowie i kupi kolejne cztery S-70i.

Umowa o wartości 683,4 mln złotych brutto obejmuje także pakiet logistyczny i szkoleniowy oraz doposażenie. W ramach pakietu logistycznego, wykonawca dostarczy zapas części zamiennych i eksploatacyjnych oraz sprzęt na potrzeby obsługi naziemnej śmigłowców, a w ramach pakietu szkoleniowego przeprowadzi kompleksowe szkolenie pilotów i personelu technicznego. Wiropłaty zostały dostarczone zgodnie z harmonogramem. Cena jednostkowa śmigłowca wraz z wyposażeniem to ok. 75 mln zł brutto.

W czym problem i tu cytat

W ramach wyjaśnienia co właściwie kupiliśmy i co to dla nas oznacza- S-70i to wersja eksportowa amerykańskiego UH-60, okrojona ze wszystkich technologii na sprzedaż których zgodę musi wyrazić kongres USA. Śmigłowce te NIE MOGĄ być wykorzystywane przez siły specjalne, bo to zwyczajne golasy- bez systemów uzbrojenia, samoobrony, czy choćby awioniki pozwalającej realizować loty na małych wysokościach zgodnie z rzeźbą terenu (podstawa działania sił specjalnych). Żeby te śmigłowce mogły latać w polskiej 7 Eskadrze Działań Specjalnych, muszą zostać gruntownie przebudowane i doposażone do wersji odpowiadającej amerykańskim MH-60 lub HH-60 Pave Hawk. Przebudowa taka może być wykonana tylko w USA w ramach procedury FMS (Foreign Military Sales), po uzyskaniu zgód od kongresu. Procedura taka może trwać od 6 miesięcy, do nawet 2 lat- bez czasu samej przebudowy. Są to też spore koszty, które polska strona pozna dopiero w odpowiedzi na wysłanie LOR (letter of request) do amerykańskiej administracji. Streszczając- Dziś minister przekazał 4 śmigłowce które obecnie nie spełniają żadnych wymagań by być wykorzystywane w celu w jaki je kupuje, i jednocześnie nie wiemy jeszcze ile będzie kosztowała i jak długo zajmie ich przebudowa do wersji docelowej, pozwalającej wdrożyć je do armii Jeszcze gorzej: te montowane w Mielcu "golasy" nie tylko nie mają specjalistycznego wyposażenia, ale i same płatowce są pozbawione wszystkich "patentów" zwiększających przeżywalność na polu walki - na przykład przekładni z ceramicznym pokryciem zębatek, umożliwiającym pracę bez oleju przez jakiś czas, czy łopat wirników o konstrukcji minimalizującej ryzyko ich rozpadania się po trafieniu pociskami! A jakby tego było mało, S-70i nie da się łatwo doprowadzić do standardu UH-60, na przykład dlatego, że "cywilne" przekładnie mają inny system mocowania niż wojskowe - a takich "kwiatków" jest o wiele więcej... ALE JAJA!!!

 

Sprawdzenie;

Ten zakup - to jak kupienie zwykłego transportowca w okrojonej wersji. Po co to komu. A no właśnie to jest pytanie.

Streszczając- Dziś minister przekazał 4 śmigłowce które obecnie nie spełniają żadnych wymagań by być wykorzystywane w celu w jaki je kupuje, i jednocześnie nie wiemy jeszcze ile będzie kosztowała i jak długo zajmie ich przebudowa do wersji docelowej, pozwalającej wdrożyć je do armii Jeszcze gorzej: te montowane w Mielcu "golasy" nie tylko nie mają specjalistycznego wyposażenia, ale i same płatowce są pozbawione wszystkich "patentów" zwiększających przeżywalność na polu walki - na przykład przekładni z ceramicznym pokryciem zębatek, umożliwiającym pracę bez oleju przez jakiś czas, czy łopat wirników o konstrukcji minimalizującej ryzyko ich rozpadania się po trafieniu pociskami!

 

Czytamy dalej;

Umowa o wartości 683,4 mln złotych brutto obejmuje także pakiet logistyczny i szkoleniowy oraz doposażenie. W ramach pakietu logistycznego, wykonawca dostarczy zapas części zamiennych i eksploatacyjnych oraz sprzęt na potrzeby obsługi naziemnej śmigłowców, a w ramach pakietu szkoleniowego przeprowadzi kompleksowe szkolenie pilotów i personelu technicznego. Wiropłaty zostały dostarczone zgodnie z harmonogramem. Cena jednostkowa śmigłowca wraz z wyposażeniem to ok. 75 mln zł brutto.

 

Super umowa ale jakie doposażenie.

To tu są właśnie koszty niewspółmierne do zakupu. Podobno Polacy potrafią latać nawet na drzwiach od stodoły/ to taka budowla gdzie kiedyś trzymano plony – siano/ususzona trawa/ .

Problemem jest ze wydajemy pieniądze nas wszystkich na nietrafiony zakup. Kupiliśmy opla udającego mercedesa w dodatku bez wyposażenia i w cenie mercedesa

 

Autor: 
--------------
Dział: 

Reklama