Andrzej Duda odznaczył uczestników walk w Karbali w 2004 r.

Reklama

wt., 04/30/2019 - 05:43 -- zzz

– Rzeczpospolita przez te 15 lat zbiera plony waszej wspaniałej postawy – powiedział w poniedziałek prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda do uczestników walk w Karbali w 2004 r. W towarzystwie szefa MON Mariusza Błaszczaka wręczył odznaczenia państwowe 17 żołnierzom, którzy wtedy bronili ratusza w tym irackim mieście. Były to pierwsze obchody rocznicy tych walk z udziałem najwyższych władz państwowych.

    Walki w Karbali przypadły wiosną 2004 r., gdy w Iraku służyła II zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Jej trzon stanowili żołnierze 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Dlatego uroczystość odbyła się w klubie tej jednostki w Wędrzynie (Lubuskie).

    Prezydent wręczył żołnierzom Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości. To nowe, ustanowione w ubiegłym roku odznaczenie państwowe, które powstało, by uhonorować tych, którzy od czasu odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918r. przyczyniali się do budowania i wzmacniania suwerenności, niepodległości, kulturowej tożsamości i materialnej pomyślności Rzeczypospolitej.

    Odznaczenia otrzymało 17 żołnierzy, w tym trzech znajdujących się już w rezerwie. Prawie wszyscy z nich są dzisiaj oficerami lub podoficerami. Wśród odznaczonych był płk Grzegorz Kaliciak, który dziś dowodzi 6 Mazowiecką Brygadą Obrony Terytorialnej, a w 2004 r. był dowódcą kompanii rozpoznawczej.

    Ratusza (ang. city hall) w Karbali broniło 50 żołnierzy, w tym 30 z Polski i 20 z Bułgarii. Było to najkrwawsze starcie z udziałem Polaków od czasu II wojny światowej, ale żaden z obrońców nie zginął. Walczyli z uzbrojonymi w karabiny, moździerze i granatniki rebeliantami z tzw. Armii Mahdiego, stworzonej przez szyickiego duchownego i przywódcę religijnego Muktadę as-Sadra (który do dziś odgrywa ważną rolę w irackiej polityce). Obrona ratusza w Krabali trwała od 3 do 6 kwietnia, potem żołnierze międzynarodowej koalicji pod wodzą Amerykanów oczyszczali miasto z rebeliantów.

    Obchody 15. rocznicy walk odbyły się więc z pewnym opóźnieniem. Po raz pierwszy jednak wzięli w nich udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych, i to na najwyższym możliwym szczeblu, bo z udziałem prezydenta, któremu towarzyszył też MON (który także wręczył żołnierzom pamiątkowe ryngrafy).

    Prezydent w przemówieniu ocenił, że odznaczeni żołnierze swoją służbą i bohaterstwem umocnili suwerenność i niepodległość Polski. Dziękował za odwagę, a dowódcom – za mądrość.

    To, że żaden z naszych żołnierzy wtedy nie zginał, w tej walce, tak bardzo trudnej i tak bardzo ostrej, (...) to rzeczywiście robi ogromne wrażenie co do wyszkolenia żołnierza, ale przede wszystkim co do mądrości tych, którzy nimi dowodzili. (...) To pokazuje niezwykły kunszt polskiego żołnierza i polskiego oficera.

    prezydent Andrzej Duda

    Zwracając się do odznaczonych, Duda zaznaczył, że przyczynili się oni do tego, że szanują nas nasi sojusznicy.

    Rzeczpospolita przez te 15 lat zbiera plony waszej wspaniałej postawy. To, że sojusznicy dzisiaj patrzą na nas tak, jak patrzą, to, że są obecni na naszym terytorium, to, że nasz głos liczy się w Sojuszu Północnoatlantyckim, zawdzięczamy także i wam: waszej odwadze, waszemu bohaterstwu, waszej mądrości. Ogromnie jestem za to wdzięczny.

    prezydent Andrzej Duda do odznaczonych żołnierzy

    Zwierzchnik sił zbrojnych nawiązał też do zwycięskiego powstania wielkopolskiego sprzed 100 lat, do którego tradycjami nawiązują pododdziały 17 WBZ. – Może ta Karbala to także jest element także tej wielkiej mądrości wielkopolskiej, która wtedy doprowadziła do tak wspaniałego zwycięstwa okupionego relatywnie bardzo niewielkimi stratami. Po 85 latach udało się bez strat odnotować kolejny wielki sukces bojowy dla Rzeczypospolitej – powiedział prezydent.

    Z kolei szef MON Mariusz Błaszczak najmocniej podkreślił, że polscy żołnierze służyli, służą i będą służyć w misjach zagranicznych, dlatego że tak Polska postrzega zobowiązania sojusznicze.

    Uważamy, że to jest gwarancja naszego bezpieczeństwa. Okazujemy solidarność wobec naszych sojuszników. Oczekujemy tej solidarności od naszych sojuszników w sytuacji, w której takiej wsparcie byłoby konieczne.

    szef MON Mariusz Błaszczak

    Minister zwrócił uwagę, że przedstawiciele administracji amerykańskiej w rozmowach z polskimi władzami zawsze z uznaniem wypowiadają się o profesjonalizmie polskich żołnierzy. – To jest niezwykle istotne w procesie wzmacniania relacji polsko-amerykańskich. Przecież naszym celem jest to, żeby zwiększyć obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce, bo to jest gwarancja naszego bezpieczeństwa, obok rozwoju Wojska Polskiego, obok wyposażania Wojska Polskiego w najnowocześniejszy sprzęt – tłumaczył Błaszczak.

    Podobnie jak prezydent, minister dziękował obrońcom ratusza w Karbali za postawę.

    Dowódca 17 WBZ gen. bryg. Robert Kosowski, który powitał zgromadzonych, zauważył, że wiosną 2004 r. polscy żołnierze praktycznie potwierdzili swoje bojowe przygotowanie i udowodnili swoją wartość bojową. – W nomenklaturze wojskowej powszechne jest stwierdzenie, że poprzez szkolenie przygotowujemy się do realizacji zadań zgodnie z przeznaczeniem, a więc do prowadzenia działań bojowych, ale tylko nieliczni z nas zostali zmuszeni do praktycznego sprawdzenia swych umiejętności w regularnym boju – zaznaczył generał.

    Prezydent, podkreślając, że 17 WBZ bierze udział w niemal wszystkich misjach zagranicznych Wojska Polskiego, przekazał też biało-czerwoną flagę z godłem państwowym dowódcom 5. zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Rumunii, który służy tam w ramach dopasowanej wzmocnionej obecności wojskowej NATO (ang. tailored Forward Presence). – Niech powiewa nad wami w Rumunii i wszędzie tam, gdzie będziecie służyli Rzeczypospolitej. Niech będzie znakiem pamięci i szacunku prezydenta Rzeczypospolitej dla polskich żołnierzy, dla żołnierzy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej – zaznaczył Duda.

    Autor: 
    Rafał Lesicki
    Źródło: 

    defence24.pl

    video: 

    Reklama