Aktywny pancerz dla Abramsów – w Polsce

Amerykańska armia zamierza pilnie zainstalować na czołgach typu M1 Abrams systemy ochrony aktywnej, służące do zestrzeliwania przeciwpancernych pocisków kierowanych. Jako pierwsze otrzymają je czołgi, prowadzące działania z zakresu wsparcia wschodniej flanki NATO.

Amerykańskie wojska lądowe w projekcie budżetu na rok fiskalny 2018 zawnioskowały o kwotę nieco ponad 138 mln dolarów na wyposażenie 87 czołgów M1 Abrams (ekwiwalent jednej brygady) w aktywne systemy ochrony. Sprzęt ma być wykorzystany w zestawach wyposażenia, rozmieszczonych w Europie „w celu odstraszenia potencjalnych przeciwników”.

W uzasadnieniu podkreśla się, że produkcja przewidzianych do wprowadzenia systemów ochrony aktywnej ma się rozpocząć już w przyszłym roku fiskalnym, a ich instalacja – w roku fiskalnym 2019, przy czym będzie kontynuowana również w roku 2020. Jednocześnie zaznacza się, że aktywne systemy ochrony mają „krytyczne” znaczenie w przeciwdziałaniu broni przeciwpancernej, która może być w posiadaniu zaawansowanego przeciwnika.

Jak pisze DefenseTech.org, szef sztabu US Army generał Mark Milley powiedział w Kongresie, że w pierwszej kolejności (w ramach pilnej potrzeby operacyjnej) zostaną zakupione istniejące systemy. W grę wchodzą między innymi izraelskie Trophy (testowane już na Abramsie) i Iron Fist, planuje się też testy amerykańskiego Iron Curtain. Natomiast docelowo zostanie zakupiony inny system, być może pozyskany w ramach prac rozwojowych, i niemal na pewno w kraju.

Aktywne systemy ochrony pojazdów dzielą się na „hard kill” i „soft kill”. Te pierwsze służą do fizycznego zwalczania wrogich pocisków przeciwpancernych (głównie ppk i pocisków wystrzelonych z granatników), a drugie służą do zakłócania naprowadzania broni przeciwpancernej (przykładem jest niemiecki MUSS czy rosyjska Sztora). Istnieją też rozwiązania łączące obydwa typy przeciwdziałania (np. systemy przewidziane do użycia na rosyjskich T-14 Armata)

Z dostępnych informacji wynika, że wojska lądowe Stanów Zjednoczonych będą chciały pozyskać system klasy „hard kill”. Będzie on służyły przede wszystkim do przeciwdziałania rażeniu nowoczesnymi przeciwpancernymi pociskami kierowanymi, jak na przykład rosyjski Kornet, wchodzący do służby w coraz większej liczbie i bardziej zaawansowanych odmianach. Izraelski Trophy był już wykorzystany bojowo przeciwko rosyjskim Kornetom na czołgach Merkawa Mk 4.

Amerykanie nie określają wprost, gdzie dokładnie trafią czołgi przewidziane do wyposażenia w systemy aktywnej ochrony. Nawet jednak jeżeli będą częścią zestawu wyposażenia, tworzonego w Niemczech czy Holandii, w ramach ćwiczeń najprawdopodobniej będą okresowo przerzucane na wschodnią flankę NATO, w tym do Polski. Warto dodać, że pieniądze na aktywne systemy ochrony amerykańskich Abramsów mają pochodzić z "operacyjnego" funduszu Overseas Contingency Operations. OCO nie podlega przepisom dotyczącym automatycznych cięć budżetowych, wyrażenie zgody na ten zakup przez Kongres jest więc dość prawdopodobne nawet w wypadku, gdyby długoterminowe plany modernizacji i finansowania Departamentu Obrony pozostawały przedmiotem sporu politycznego.

Decyzja o wprowadzeniu do US Army Europe systemu ochrony „z półki”, jeszcze przed wdrożeniem docelowego systemu świadczy o wadze, jaką Stany Zjednoczone przykładają do posiadania zdolności skutecznego wsparcia sojuszników na wschodniej flance. Nie jest też wykluczone, że to amerykańskie czołgi będą w naszym regionie, czy też w zachodniej Europie jednymi z pierwszych, jeżeli nie pierwszymi seryjnymi pojazdami wyposażonymi w podobny system ochrony.

Autor: 
Abrams APS Fot. Markus Rauchenberger/army.mil.
Źródło: 

defence24.pl/Jakub Palowski

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.