Grot w WOT: Wnioski po roku służby

Reklama

sob., 12/01/2018 - 13:54 -- zzz

Dokładnie rok temu, 30 listopada 2017 miało miejsce symboliczne przekazanie pierwszych 5,56-mm karabinków modułowych Grot C16 FB-M1 żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Od tego czasu do nowego Rodzaju Sił Zbrojnych trafiło dziesięć partii tej broni: dwie do końca 2017 (1000 konstrukcji) i do tej pory osiem w 2018 (łącznie 6690). Do końca roku WOT ma odebrać 9650 karabinków, przy czym wszystkie w wersji Grot C16 FB-M1 (MSPO 2018: 2000 Grotów dla WOT, 2018-09-07).

 

 

Dokładnie rok temu 30 listopada 2017 do Wojsk Obrony Terytorialnej trafiły pierwsze karabinki Grot. Rok to wystarczający czas, aby kadra WOT i żołnierze Terytorialnej Służby Wojskowej mogli zapoznać się z nowym uzbrojeniem strzeleckim. Na prośbę Magazynu Militarnego MILMAG przedstawiciele dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej przekazali informacje dotyczące dotychczasowych problemów z karabinkami zgłaszanymi przez żołnierzy

Rok to wystarczający czas, aby zarówno kadra WOT, jak i żołnierze Terytorialnej Służby Wojskowej mogli zapoznać się z nowym uzbrojeniem strzeleckim. Na prośbę Magazynu Militarnego MILMAG przedstawiciele dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej przekazali informacje dotyczące dotychczasowych problemów z karabinkami zgłaszanymi przez żołnierzy. Ich lista jest relatywnie krótka, choć nie wyczerpuje liczby proponowanych zmian postulowanych przez użytkowników.

Tutaj warto zauważyć, że dowództwo WOT przy podpisywaniu zamówienia na broń zakładało, że konstrukcja będzie przez producenta doskonalona na zlecenie użytkownika. Stąd też w nazwie człon M (Model) oznaczający daną wersję broni. Na razie zamawiane są odmiany Grot C16 FB-M1 (fabryczne oznaczenie MSBS-5,56KA0), ale docelowo Wojska Obrony Terytorialnej miały posługiwać się poprawionym modelem. Zakładano przy tym, że do konstrukcji mogą zostać wprowadzone nawet dwie serie udoskonaleń: pośrednia FB-M2 i docelowa FB-M3.

Rzecznik WOT podpułkownik Marek Pietrzak podesłał listę najczęściej występujących uszkodzeń. Obejmuje ona: złamania okładek napinacza (40 przypadków), pęknięcia dźwigni zaczepu suwadła (21 przypadków), pęknięcie iglicy (12 przypadków), zagubienie regulatora gazowego (6 przypadków), zagubienie tłoka gazowego (3 przypadki), uszkodzenie zespołu kolby (7 przypadków). Dotyczyło to 5% użytkowanych karabinków.


Do Wojsk Obrony Terytorialnej trafiło dziesięć partii karabinków Grot C16 FB-M1/MSBS-5,56KA0: dwie do końca 2017 (łącznie 1000) i osiem w 2018 (łącznie 6690). Do końca 2018 WOT ma odebrać 9650 karabinków, przy czym wszystkie mają to być modele C16 FB-M1 / Zdjęcia: Remigiusz Wilk

Potrzeba interwencji zakładu mieści się w normie zakładanej przez Dowództwo WOT. Liczba uwag zgłaszanych przez żołnierzy spada, co jest wynikiem zrealizowanych już modyfikacji i wzrostem wiedzy technicznej użytkowników. Dodatkowo rzecznik WOT poinformował MILMAG, że Fabryka Broni dokonała akcji serwisowej broni, która dotyczyła sprawdzenia i wymiany przyłącza pasa nośnego (w 72 przypadkach) i regulację zespołu przeziernika (w 214 przypadkach). Warto szczególnie zwrócić uwagę na ten ostatni punkt.

Niezależnie od tych przypadków, jak dowiedział się MILMAG, użytkownicy kwestionują jakość pokryć ochronnych, które znajdują się na częściach stalowych broni. Niezbyt dobrym pomysłem okazało się też umieszczenie punktów mocowania pasa nośnego na dolnych skośnych płaszczyznach ośmiościennego aluminiowego łoża. Już w samopowtarzalnych wersjach cywilnych przeniesiono je na boczne ścianki. Docelowo montaż pasa będzie osobnym elementem, mocowanym przez użytkownika w wybranym przez niego miejscu w otworze montażowym standardu MLOK.

Ponadto pojawił się problem z mechanicznymi przyrządami celowniczymi. Karabinki należące do Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm (MSBS-5,56) projektowano do wykorzystania z optoelektronicznymi celownikami. Dlatego broń ma na grzbiecie monolitycznej komory zamkowej długą uniwersalną szynę montażową. Broń  jest natomiast pozbawiona stałych (nieskładanych) przyrządów celowniczych w postaci podstawy muszki i podstawy celownika.

W ramach programu zaawansowanego indywidualnego systemu walki Tytan, do którego przez latach wchodził MSBS-5,56 zakładano, iż podstawowym celownikiem stosowanym na karabinku będzie kolimator (rozwijany przez PCO model CK-1T), luneta o niewielkim powiększeniu 4-6x, celownik termowizyjny lub noktowizyjny. Niejako poza Tytanem proponowano też celownik hybrydowy, czyli zespól celowników dziennych DCM-1 Szafir, czyli lunetę LDK-4 4x32 z osadzonym na korpusie mikrokolimatorem MK-1 (Nowy Szafir na MSPO, 2018-06-19).

Stąd w Fabryce Broni opracowano składane mechaniczne przyrządy celownicze, które miały służyć jako awaryjne lub zapasowe. Tymczasem karabinki dostarczane do WOT są kompletowane jedynie ze składaną podstawą muszki i składaną podstawą przeziernika. Odporność na uszkodzenia i wytrzymałość składanych przyrządów zawsze będzie znacząco niższa, niż stałych – czy to mocowanych na szynie uniwersalnej czy bezpośrednio na komorze zamkowej. Szukając porównania: trudno oczekiwać od zapasowego koła dojazdowego podobnych parametrów, które charakteryzuje zwykłą oponę.

Dlatego też Wojska Obrony Terytorialnej pozyskały w ramach zakupów w ramach procedury FMS 3 tys. celowników holograficznych EOTech HWS.552.A65, kolejny tysiąc będzie pochodził z zakupów zrealizowanych z budżetu WOT przez Wojska Specjalne. Ponadto WOT czeka na dostawę 2 tys. celowników Aimpoint Micro T-2. W karabinkach tak skompletowanych składane przyrządy pełnią ich przewidywaną rolę, czyli leżą złożone na grzbiecie komory zamkowej. Będą używane jedynie w przypadku awarii celownika głównego.

Niemniej, aby rozwiązać problem trzeba albo opracować stałe (nieskładane) mechaniczne przyrządy, osadzane na grzbietowej szynie i odporne na uderzenia albo kupić dużą partię celowników optycznych, kolimatorowych/holograficznych bądź zespolonych. Najbardziej prawdopodobne wydaje się to ostatnie. Decyzja Dowództwa WOT związana z zakupami i zmianami w programach szkolenia ogniowego zdają się potwierdzać tezę, że mechaniczne przyrządy celownicze są zapasowymi.

Postulowane przez Wojska Obrony Terytorialnej zmiany, które mają doprowadzić do opracowania karabinka Grot C16 FB-M3 (MSBS-5,56KA2) obejmują poprawę łączenia rękojeści napinacza z okładkami z tworzywa sztucznego, zmianę materiału lub sposobu mocowania regulatora gazowego, poprawę łoża, zmiany w konstrukcji zatrzasku suwadła. Przede wszystkim jednak, aby wyeliminować część problemów z bronią postulowane jest też rozszerzenie szkolenia z bronią, w tym skupienie się na jej prawidłowej obsłudze. Nastąpiła też zmiana modelu strzelań w WOT.

Na razie do Wojsk Obrony Terytorialnej trafi model pośredni Grot C16 FB-M2 (MSBS-5,56KA1). Jedyne wprowadzone zmiany to modyfikacja łoża i przeniesienie punktu mocowania pasa nośnego. Ten trafi na szynę, aby żołnierz mógl go mocować w dogodnym dla siebie miejscu łoza w otworze montażowym MLOK. Początkowo postulowano że nastąpi jeszcze w 2018, udoskonalone Groty C16 FB-M2 będą dostarczane dopiero w 2019. Producent jednak zadeklarował w umowie iż dokona nieodpłatnej modernizacji uzbrojenia.

O ile Wojska Obrony Terytorialnej jako gestor postulują zmiany, zaś Fabryka Broni zamierza je wprowadzić hamulcowym okazuje się być właściciel dokumentacji do broni, czyli Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej. Polski system nie zakładał do tej pory stopniowego i ewolucyjnego udoskonalania broni. Ba, biurokratyczne procedury związane z modyfikowaniem i modernizowaniem (pomijając, ze dochodzi konflikt kompetencyjny z Inspektoratem Wsparcia Sił Zbrojnych) są żmudne i długotrwałe.

Prawa do samego karabinka są w gestii Inspekatoratu Uzbrojenai MON, bowiem broń nadal jest elementem programu zaawansowanego indywidualnego systemu walki Tytan. Wojsko niechętnie wprowadza jakiekolwiek zmiany do raz zatwierdzonej dokumentacji. Dlatego wprowadzanie poprawek się opóźni, bowiem harmonogram zakłada, że są one elementem kolejnego programu żołnierza przyszłości Tytan.

 

 

Docelowa odmiana karabinka to modele Grot C16 FB-M3. Tutaj zakres zmian może być nawet większy, o ile pokonane zostaną trudności w ich wprowadzaniu. Na razie toczą się jednak na ten temat dyskusje. Okazuje się, że pewne zalety modułowej konstrukcji niekoniecznie są takie dla określonego użytkownika. Postulowane zmiany dotyczą też wprowadzenia dłuższego łoża czy nowych zestawów kolb.

Tekst pochodzi z Magazynu Militarnego MILMAG.
 

Autor: 
Remigiusz Wilk
Źródło: 

milmag.pl

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama