Znaleziono niemiecki okręt podwodny z I wojny światowej z martwą załogą

Gazeta De Standaart podała, że na Morzu Północnym na zachodzie Belgii, w pobliżu portu Ostenda, znaleziono niemiecki okręt podwodny o długości 27 metrów i szerokości 5 metrów z czasów pierwszej wojny światowej, rzekomo z ciałami załogi.

Okręt podwodny znajduje się na głębokości około 30 metrów. Jego dokładna lokalizacja nie jest podana do publicznej wiadomości, więc amatorzy przygód niewiele zdziałają. Istnieje obawa, że mogliby co najwyżej uszkodzić znalezisko.

O odkryciu poinformowali na wspólnej konferencji Carl Decaluwé, prezydent belgijskiej prowincji Flandria Zachodnia i badacz Thomasa Termote. Według nich, jest to jedenasty wrak łodzi podwodnej, który znajduje się w wodach terytorialnych Belgii. Z wszystkich znalezisk ten obiekt jest najlepiej zachowany.

„Na takich jednostkach przebywało zazwyczaj 22 członków załogi”- powiedział Decaluwé. Naukowcy wierzą, że ciała marynarzy wciąż są w środku. „Wszystkie luki są zablokowane. Oznacza to, że łódź nie była przez nikogo wcześniej penetrowana, a 23 martwe osoby nadal tam tkwią" - powiedział.

Najbardziej uszkodzony jest nos okrętu. Oprócz tego znaleziono także dwie torpedy leżące oddzielnie obok wraku. Przyczyny katastrofy są nieznane, ale charakter uszkodzenia na dziobie może oznaczać, że łódź wpłynęła na minę. Naukowcy uważają, że jest to łódź podwodna UB-II, która została zbudowana w latach 1915-1916 i mogła zanurzać się na głębokość około 50 metrów (ale równie dobrze może to być US-27, UB-29 lub UB-32). Dotychczas odnaleziono wraki 15 z 19 niemieckich okrętów, pływających w okolicach Flandrii. Znalezisko pomoże wyjaśnić los 23 osób, które uważane są za zaginione.

Autor: 
Flickr/Paul Townsend/CC BY-NC 2.0
Źródło: 

thesun.co.uk/zmianynaziemi

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.